MIEJ ODWAGĘ IŚĆ WŁASNĄ DROGĄ
Ta wyprawa otrzymała:
325 głosów
UCZESTNICY: Anna Bogdanowicz, Nina Habdank-Karuzo
Elbrus (5642 m n.p.m.) jest to góra, która interesowała nas od bardzo dawna, jako najwyższy szczyt Europy (według alpinistów), mamy nadzieję ,ze otworzy nam drzwi do gór wyższych,w końcu nie bez powodu nazywana jest przez tubylców Górą Szczęścia. Szukając kolejnych wiadomości dotyczących szczytu znalazłyśmy następującą informację- Dwudziestego pierwszego sierpnia 1942 na szczycie Elbrusa stanęło kilku żołnierzy armii nazistowskiej, wyczyn ten czysto sportowy,nie mający żadnego militarnego znaczenia bardzo zdenerwował Hitlera. Zaintrygowało nas to tym bardziej, że podczas II wojny światowej praktycznie każdy Polak stracił kogoś bliskiego, tak też było w naszym przypadku. Jesteśmy młode,ciężko jest nam wyobrazić sobie tragedie tamtych dni.Jednak,by uczcić pamięć wszystkich ofiar nazizmu, chciałybyśmy zadedykować im wejście na szczyt w 74 rocznice wybuchu Drugiej Wojny Światowej. Na miejsce planujemy dotrzeć pociągami. Zdobywać szczyt od początku na nogach, nie korzystając z kolejki górskiej, drogą klasyczną. Naszym celem jest zdobycie Elbrusa 1 września, jednak wiadomo pogoda w górach bywa zmienna, dlatego dajemy sobie kilka dni w zapasie.