mwl
facebook

MEMORIAŁ PIOTRA MORAWSKIEGO

MIEJ ODWAGĘ IŚĆ WŁASNĄ DROGĄ

IIIEDYCJAZAKOŃCZONA!

Wyprawy w góry i z góry, w głąb, wzdłuż i wszerz ziemi.

Zimno, bardzo zimno - Gunnbjorn 3,694 m

Ta wyprawa otrzymała:
5487 głosów

Zimno, bardzo zimno - Gunnbjorn 3,694 m

UCZESTNICY: Marek, Olek i Grzesiek

…każdy początek dnia zdaje się być taki sam. Otwieram oczy, czuję jak mróz gryzie mnie po nosie, lekko się przekręcam w śpiworze przenosząc mój cały dobytek dookoła siebie. Skarpetki, botki, czapka, bielizna - wszystko to śpi razem ze mną aby być już ciepłe gdy będę to na siebie zakładał. Ubieram się powoli jeszcze w śpiworze, a para z moich ust zdaję się zamarzać od razu po oddechu. Na zewnątrz namiotu biało, tylko biało… 2000 km od domu, setki kilometrów od jakiekolwiek cywilizacji, -30 stopni i szalejący wiatr polarny. Zawsze jest tak samo, przeszywające zimno, potworne zmęczenie, dookoła tylko biel i odgłos bicia serca zagłuszane jedynie zadyszką. Co sprawia, że udajemy się w takie miejsca - na koniec świata? Gdzie są granice naszych możliwości? Chyba nie ma prostych odpowiedzi, każdy podchodzi do tego indywidualnie. Nie chodzi o rekordy czy odznaczenia, bardziej o przyjazń. Grenlandia, surowy niegościnny klimat jest najlepszym miejscem gdzie można uciec od otaczających nas "zdobyczy cywilizacyjnych" wystawiając na próbę nasze charaktery i to czy będziemy umieli działać wspólnie. Zdobywając najwyższy szczyt Grenlandii, w ekstremalnie trudnym terenie chcemy być razem, przeżyć kolejną ekspedycje. Udowodnić sobie i innym, że w życiu najważniejsi są ludzie, którzy Cię otaczają. Aby wiedzieli, że w każdej chwili mogą na Tobie polegać, a Ty także na nich się nie zawiedziesz. Przelot do Rejkiawiku, następny na lodowiec Grenlandii, kilkudniowy marsz po obcym terenie w głąb białego szaleństwa. Mniej niż 50 osób na szczycie do tej pory i tylko jedna Polska ekspedycja. Nie będzie łatwo, nigdy nie jest ale wtedy właśnie przełamujemy niewidzialne granice w nas samych. Poznajemy siebie i swoich przyjaciół, właśnie w takich chwilach najbardziej.

patroni