Slide 11 (Olek) Slide 10 (Deskarze-III) Slide 9 (Syberiada-IV) Slide 8 (Szymon-II) Slide 7
Blog
superKUMULACJA w LOTTO!
02 / 09 / 14

Taka wygrana mogłaby odmienić plany wakacyjne...
Najbliższe losowanie dziś o godz. 21.40, spróbujcie szczęścia :)

Cho Oyu 8201- SKI EXPEDITION
22 / 08 / 14

Kolejne podnoszące na duchu wieści o laureatach z poprzednich edycji "Miej odwagę!"
Wyróżniona w III edycji wyprawa "Cho Oyu 8201- SKI EXPEDITION" w końcu ma szansę zostać zrealizowana!
Dla przypomnienia - Olek Ostrowski chce jako pierwszy Polak zdobyć szóstą, co do wysokości górę naszej planety Cho Oyu 8201 m n.p.m. zachodnią ścianą i zjechać z wierzchołka na nartach.
My wierzymy w powodzenie! Jeśli Wy też - macie szansę wesprzeć Olka i jego wyprawę na Polak Potrafi. Olek nadal zbiera na nadbagaż Pomożecie?
http://polakpotrafi.pl/projekt/cho-oyu

Laureaci już w Jakucku
11 / 08 / 14

Jak sami piszą...
"My już z powrotem w Jakucku, po dwóch dniach na statku. Podróż  minęła szybko w miarę, choć niezbyt wygodnie.  Wszędzie gdzie się dało były upchane pakunki. Ryby, mięso i inne rzeczy przeznaczone na sprzedaż w Jakucku, więc miejsca do siedzenia było mało, już nie mówiąc o spaniu. Na statku zawarliśmy znów miłe znajomości z Dimą, Laszą i Saszą, którzy wręcz sie nami opiekowali podczas całego rejsu. Strasznie ale to strasznie gościnni ludzie. Oprócz tego wszyscy byli nas ciekawi, więc przyszło z każdym pogawędzić. Istnie rodzinna atmosfera, zwłaszcza, że wszyscy się znali z Żygańska".
A na naszym profilu FB www.facebook.com/MemorialPiotraMorawskiego znajdziecie najnowsze zdjęcia, jakie udało im się przesłać. Jest na co popatrzeć! 

Pora wracać...
05 / 08 / 14

Kasia, Darek i Piotrek - laureaci "Miej odwagę!", dotarli tak daleko podczas ich spływu syberyjską Leną, jak to tylko było możliwe. Oto ich najnowsza relacja, prosto z koła podbiegunowego :)
"Właśnie dopłynęliśmy do Ziganska i wpłynęliśmy na koło podbiegunowe. Udało się w samą porę dotrzeć do miasta, bo już kończyło się nam jedzenie. Ostatnie 4 dni jedliśmy ryby, które złowiliśmy, a konkretnie Kasia złowiła kilka sztuk po 4 kilogramy każda! Niestety Kasia się przez którąś struła i dwa dni spała w kajaku, kiedy płynęliśmy. Ostatni odcinek spływu był bardzo monotonny i jednocześnie utrudniony, ponieważ wszystko spowijał dym z palącej się tajgi. Ogień jest na ogromnym obszarze, nawet było go widać z rzeki. Wiele razy gubiliśmy się wśród niezliczonych wysepek nie widząc dokładnie rzeki. Niby wszystkie odnogi płyną do morza, ale w niektórych woda jest za płytka by swobodnie nimi płynąć. Dodatkowo znowu wzmógł się wiatr i zaczęły nas atakować wysokie fale, które nas zalewały, więc musieliśmy robić postoje i odpoczywać. W sumie w drugim etapie spływu zrobiliśmy ok. 800 kilometrów w 13 dni, co tylko świadczy o tym, jak bardzo trudy był to odcinek spływu.
Teraz zasłużony odcinek. Udało nam się znaleźć niesamowity nocleg. Śpimy w domu spokojnej starości, gdzie nas ugościli w wolnych pokojach. I nawet mamy pełne wyżywienie. Posiłki spożywamy w towarzystwie sympatycznych mieszkańców domu :) To też duże ułatwienie dla nas, ponieważ jest tu strasznie drogo! Paczka chipsów na przykład kosztuje w sklepie 15 zł!
Powoli przygotowujemy się do powrotu. Niestety za Ziganskiem zaczyna się już strefa wojskowa i po rzece pływają patrole, a nie dostaliśmy pozwolenia na wpłynięcie do niej. Zatem pora zakończyć nasz emocjonujący spływ i wracać do domu. Będziemy dawać znać, jak przebiega droga powrotna! Pozdrawiamy!"

350 km przed Ziganskiem
27 / 07 / 14

Kasia, Piotrek i Darek wytrwale wiosłują dalej. Jak piszą:
"Jesteśmy ok. 350 km przed Ziganskiem. Od czterech dni woda jest spokojna, wcześniej był sztorm. Pomimo tego ostatnio idzie nam bardzo opornie płynięcie. Byliśmy wczoraj na gościnie, Siergiej zabrał nas na ryby i Kasia złowiła aż 3 szczuki! Trzymajcie kciuki :) Pozdrawiamy serdecznie!"
Zatem trzymamy! :)

PARTNER ESCAPE ROOM Partner główny Partner sprzętowy
PATRONI HONOROWI