Slide 11 (Olek) Slide 10 (Deskarze-III) Slide 9 (Syberiada-IV) Slide 8 (Szymon-II) Slide 1 Slide 2 Slide 3 Slide 4 Slide 5 Slide 6 Slide 7
Poprzednie Edycje

IV Edycja

126 ZGŁOSZONYCH WYPRAW
1 ZWYCIĘZCA

SYBERIADA 2014. Z PRĄDEM LENY
UCZESTNICY: Darek Dudzik, Piotr Rożek, Kasia Kosarzycka

Celem wyprawy było przepłynięcie kajakiem Leny, najdłuższej syberyjskiej rzeki, która swój początek bierze w Górach Bajkalskich. Spływ miał się zakończyć w mieście Jakuck, jednakże podróżnicy zachęceni dotychczasowymi sukcesami i przyjaznym nastawianiem mieszkańców Syberii, mieli odwagę kontynuować wyprawę i płynąć dalej. Druga część spływu była jednak bardziej wymagająca niż zakładali. Spotkali silniejszy nurt i wiatr, a nawet sztormy i fale do 2 metrów wysokości. Dodatkowo kajak nabierał dziennie średnio 100 litrów wody. Ekipa nie miała kontaktu z cywilizacją. Zdarzało się, że szerokość rzeki dochodziła momentami do 50 kilometrów, na brzegu paliła się tajga, a kajakarzom przyszło błądzić w dymie pośród licznych wysepek i odnóg rzeki. Podołali jednak tym warunkom i dopłynęli aż do Żygańska. Choć gotowi byli zakończyć spływ w Oceanie Arktycznym, dalej już płynąć nie mogli. Za miastem zaczynała się strefa wojskowa objęta patrolem. Wpłynięcie do niej jest zaś możliwe jedynie pod warunkiem posiadania specjalnych pozwoleń, których nie udało się zdobyć podróżnikom. Zakończyli podróż 800 kilometrów od oceanu, mając za sobą ok. 3400 kilometrów spływu. Po drodze mijali zapierające dech w piersiach widoki, cieszyli białymi nocami oraz poznawali kulturę i obyczaje mieszkańców. Przyszło im jednak też znosić kapryśną pogodę i krwiopijcze meszki, a także omijać w bezpiecznej odległości syberyjskie niedźwiedzie.
Z wyprawy wrócili z wieloma niepowtarzalnymi, bezcennymi wspomnieniami oraz wyjątkowymi fotografiami oddającymi piękno poznanej przez nich krainy.

Zobacz IV edycję

III Edycja

124 ZGŁOSZONE WYPRAWY
1 WYRÓŻNIENIE
1 ZWYCIĘZCA

Z 5 DESKAMI DOOKOŁA MORZA CZARNEGO
UCZESTNICY: Małgorzata Kołacz, Maciej Lewandowski, Aleksander Lewandowski

Troje przyjaciół, ponad 10 tysięcy kilometrów do przejechania, 1 Volkswagen T3 i 5 desek: kiteboard, wakeboard, longboard, snowboard oraz surfboard. Cel wyprawy: poszukiwanie najlepszych spotów kitesurfingowych oraz surfowych na Morzu Czarnym i Kaspijskim; zwiedzanie na longboardach Krymu, Sochi, Tibilisi i Istambułu; ślizg na wakeboardzie nieopodal ukraińskiej Odessy, tureckiego Samsun oraz Izmitu; dziki zjazd na snowboardzie ze zboczy najwyższego szczytu Europy - góry Elbrus. Taką podróż zrealizowali we wrześniu i październiku 2013. Pomysł zrodził się z pasji uczestników do 5 desek oraz zamiłowania do podróży. Podczas ich licznych wypraw duży nacisk kładą zawsze na sport. Jeśli są odpowiednie warunki wietrzne, odpalają latawce i szaleją na wodzie, gdy przychodzi dobry swell wskakująna deski surfingowe, kiedy jednak znajdują się w chłodniejszym klimacie, gdzie woda zamienia się w lód a z nieba pada śnieg, ruszają na freeride na snowboardach w białym puchu. Dodatkowo odpychając się na longboardach przemierzają ulice miast i wiosek, poznają obyczaje napotkanych kultur, nawiązują nowe przyjaźnie i próbują na moment stać się częścią lokalnej społeczności. To samo miało miejsce podczas wyprawy „Z 5 deskami dookoła Morza Czarnego”.

Zobacz III edycję

II Edycja

160 ZGŁOSZONE WYPRAWY
2 WYRÓŻNIENIA
1 ZWYCIĘZCA

SAMOTNIE NA DACH SACHARY
UCZESTNICY: Szymon Kowalczyk

Upał przygniata, powala na kolana i zadaje ostateczny nokautujący cios. Piach wdziera się wszędzie, do ust, nosa, łzawiących oczu. Po pierwszej rundzie zmagań, jest kolejna - noc. Drżysz opatulony kocem w temperaturze bliskiej zeru i przepraszasz słońce, że wcześniej przeklinałeś je każdym znanym epitetem. Potem następują kolejne rundy potyczki - przekupni żołnierze, pozwolenie nie takie jak być powinno, czekanie na transport godzinami. A później jazda w ścisku i duchocie. Pola minowe, które trzeba ominąć i obawa, że rebelianci się uaktywnią i każą zawracać. Więc po cóż tam jechać? Bo Tibesti rozpala wyobraźnie, łechce podróżnicze kubki smakowe, drażni zakończenia nerwowe. Jak jesteś wytrwały to dotrzesz do serca tych gór, do ludzi Tubu. Żyjesz wśród nich w takim tempie jak oni, śpisz tam gdzie oni, jesz i pijesz to co oni i masz świadomość, że warto było walczyć z przeciwnościami. W duchu podnosisz ręce do góry i czujesz, że wygrałeś swoją podróżniczą walkę o mistrzostwo świata.
Celem wyprawy była samotna eksploracja Gór Tibesti, w północno - centralnej części Czadu. Nad masywem Tibesti góruje wulkan Emi Kussi, który jest najwyższym szczytem tego kraju i całej Sahary. Aspekt eksploratorski był ważną częścią wyprawy. Lecz główną motywacją, która pchała Szymona w ten trudny kawałek świata, są przede wszystkim ludzie i ich historie. Nadrzędnym celem było poznanie mieszkańców Czadu z ich codziennymi troskami i przedstawienie tej części Afryki, która jest stosunkowo mało znana w Polsce.
www.szymonkowalczyk.com

Zobacz II Edycję

I Edycja

127 ZGŁOSZONE WYPRAWY
5 WYRÓŻNIEŃ
1 ZWYCIĘZCA

ŚLADEM SZEPTU AMAZOŃSKIEGO POTOKU
UCZESTNICY: Stefan Czerniecki

Są jeszcze na naszej planecie miejsca, do których póki co nie dotarła parada białych niewolników niosących w pozłacanej lektyce bożka o imieniu Pieniądz. Jednym z nich jest południowa prowincja Wenezueli: Amazonas, obszar w pobliżu granic z Brazylią oraz Kolumbią. Wyprawa miała na celu pionierskie pokonanie prawego dopływu źródłowego odcinka Orinoko nazywanego przez lokalnych Indian Rio Cunucunuma. Kierując się w górę potoku, pokonując liczne meandry, Stefan dopłynął do wnętrza zespołu tepui stanowiących obszar parku Duida Marahuaca. Ciek wypływa z północnego skraju tepui Cerro Duida (2396). Przy udziale społeczności lokalnych Indian odkrył dla cywilizacji białego człowieka kolejne miejsce Amazonii wciąż oznaczane na mapach jako de facto biała plama. Eksplorował przedmurza wspaniałych ostańców skalnych (jedynej tego typu formy geologicznych na świecie!) i podążał śladami von Humboldta, który odkrył fenomen pobliskiej Casiquiare, wybitnego przykładu bifurkacji na światową skalę.

Specyficzne połączenie górskich pejzażów skalistych ostańców, zapomnianego cieku szeleszczącego pośród Puszczy Amazońskiej i przebogatej flory wiecznie zielonych lasów deszczowych na trwałe zapadło w pamięć. Było warto!

www.czerniecki.net

 

W 2014 roku Stefan wydał książkę „Czekając na Duida –- śladem szeptu amazońskiego potoku”, która w fascynujący sposób opowiada o pierwszej zwycięskiej wyprawie Memoriału Piotra Morawskiego „Miej odwagę!”. to opowieść o terenach zakazanych. O dziewiczej Amazonii. To opowieść o Indianach, o reżimie wojskowym Hugo Cháveza, a także o niezwykłym spotkaniu w samym sercu nieodstępnej dżungli. Wejście w jej najbardziej intymne i schowane przed światem białego człowieka tajemnice i sekrety. To uchylenie wieka od skrzyni pełnej skarbów: tak Indian, jak i lasu.

 

Zobacz I edycję
PARTNER ESCAPE ROOM Partner główny Partner sprzętowy
PATRONI HONOROWI